szarlotka z kruszonką

Dzisiaj mamy szarlotkę.

Składa się ona jedynie z jabłek i z kruszonki. Dodatkowym, ale nie obowiązkowym elementem są lody śmietankowe, które podajemy razem z gotową i jeszcze ciepłą szarlotką.

read more »

tani, smaczny, szybki, prosty i (chyba) zdrowy obiad dla 4 osób w jedną godzinę za 25 zł

Dziś na obiad będą ziemniaki, mięso z kurczaka i warzywa. Czyli bardzo tradycyjnie, bardzo szybko, dość smacznie i bardzo tanio. To co widać na zdjęciach to obiad dla 4 osób za 25 zł + dodatki, które były w domu.

Lubię proste rzeczy, może dlatego że skomplikowanych nie umiem przyrządzać, a może dlatego że jest coś fajnego w tym że można łatwo przygotować smaczny posiłek.

Tę mieszankę przygotowałem w sumie w ciągu 1 godziny od chwili jak zacząłem to robić do momentu jak zainteresowani mogli zaczynać posiłek.

No to teraz szybko co dokładnie zrobiłem.

Ziemniaki pokrojone w kostkę, pokrojone w kostkę kawałki piersi kurczaka, marchewka pokrojona w plasterki, pietruszka też w plasterki. Do tego odrobina oliwy, bazylii, pieprzu i soli. Wszystkie składniki wrzucamy do rękawa, mieszamy ze sobą i wkładamy na 40 minut do rozgrzanego piekarnika na 220C.

Po tym czasie wyjmujemy i mamy gotowe danie.

 

pełen wysiew

Marzec to miesiąc siewu, więc i ja wysiałem. Od rzodkiewki, która rośnie mega szybko (na zdjęciu) do arbuza, który chyba wcale nie wyrośnie.

Wydaje mi się że fajnie mieć kilka własny roślinek, które będzie później można normalnie zjeść. Na razie moje plony stoją na blacie w kuchni, ale jak tylko zrobi się cieplej od razu wyprowadzam sadzonki do większej donicy na balkonie.

Wśród plonów znajdują się, wcześniej wspomniana rzodkiewka i arbuz, bazylia, pietruszka, poziomki, papryka ostra i szczypior z nasion. Do posadzenia czekają jeszcze mięta i marchewka.

Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.

tarta jabłkowa z budyniem

 

Książki kucharskie, jak i rozmaite kulinarne publikacje, jak też wszelkie autorytety w dziedzinie gotowania podają, że sposoby na zrobienie tarty są dokładnie trzy. Można nałożyć przygotowane wcześniej nadzienie na surowe ciasto i zapiec wszystko razem w piekarniku. Można także upiec spód tarty oddzielnie, a później wypełnić go nadzieniem. Można też w końcu wyłożyć formę ciastem, na cieście położyć pergamin, na pergamin wysypać groch, ryż lub fasolę (trzeba po nakłuwać ciasto i pergamin, by ciasto „oddychało”),i w ten sposób zapiekać w piekarniku, nie ryzykując, że brzegi zapadną się podczas pieczenia, a gotowy farsz nałożyć na samym końcu i całość jeszcze chwilę zapiekać.

Ja zrobiłem jeszcze inaczej i pewnie wyszło jak wyszło (niekoniecznie dobrze).

Na początek ciasto:

- pół kostki masła

- jedna szklanka mąki

- 3 duże łyżki cukru

- 2 żółtka

- 1 łyżeczka soli

Wszystkie składniki wrzucamy do miski i mieszamy, a właściwe ugniatamy. Jak już masa będzie jednolita formujemy z niej kulę, owijamy folią spożywczą i wkładamy na 30 min do lodówki.

W tym czasie robimy farsz jabłkowy i budyń.

Od razu piszę o budyniu – zwykły z torebki o smaku waniliowym. Jedynym udziwnieniem jakie zastosowałem to pod koniec gotowania budyniu dodałem jedną łyżkę mąki ziemniaczanej żeby budyń był gęstszy.

Teraz jabłka. Obrać, pokroić wstawić do mikrofalówki na 3 minuty, następnie wyjąć dodać cukru waniliowego, odrobinę cynamonu i wszystko razem potraktować blenderem.

Wracamy do ciasta. Wyjmujemy z lodówki, odwijamy z folii i rozwałkujemy. Rozwałkowane ciasto wkładamy na blachę wysmarowaną odrobiną masła. Blachę dokładnie oklejamy ciastem, lekko nakłuwamy całą powierzchnię widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180C na 10 minut .

Po tym czasie wyciągamy ciasto lekko studzimy, nakładamy farsz jabłkowy, na to budyń i pokrojone bardzo cienkie plasterki jabłka, teraz wsadzamy na kolejne 45 minut do piekarnika. I jest tartotwór jabłkowy z budyniem.

 

 

dżem brzoskwiniowy – homemade

Follow my blog with Bloglovin

Konfitury ciąg dalszy.
Kilka postów temu przygotowałem konfiturę brzoskwiniową, która okazała się sukcesem na skalę całego mojego domu. To sprawiło że postanowiłem pójść dalej i przygotować ją jeszcze raz, dokładnie taką samą konfiturę, z tych samych składników, wg takiego samego przepisu. Chciałem się przekonać czy to nie był przypadek. Okazało się że był, ale tylko z tego powodu że tym razem owoce były bardziej kwaskowate. Niemniej jednak efekt końcowy był równie smaczny jak za pierwszym razem.
Dlatego też postanowiłem przygotowaną konfiturę zawekować i zostawić na przyszłość. Kupiłem słoiki, zrobiłem etykiety i oto co mi wyszło.

chleb domowy

Świeży, zdrowy i smaczny chleb razowy. Bardzo prosty w przygotowaniu i do tego nie zabiera to dużo czasu.
Przepis:

- 4 szklanki mąki pszennej razowej 
- 300 ml maślanki 
- dwie łyżeczki drożdży 
- 200 ml ciepłej wody 
- łyżeczka soli

Drożdże dodajemy do ciepłej maślanki i mieszając czekamy aż się rozpuszczą, następnie wlewamy je do miski i dodajemy resztę składników. Mieszamy do chwili uzyskania jednolitej masy. Formujemy docelowy kształt i odkładamy na blachę posypaną mąką i  przykrywamy ręcznikiem i czekamy około 20 min.
Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni.
Wkładamy blachę z ciastem do piekarnika na 15 min a następnie zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy jeszcze około 40 min.
Po tym czasie wyjmujemy, robimy zdjęcia, piszemy posta i gotowe.
Smacznego

kanapka

Co takiego fajnego jest w kanapce? Wydaje mi się że wszystko: jest prosta w przygotowaniu, można użyć do jej przygotowania niemalże każdego produktu (pod warunkiem że położymy to na pieczywie), jeśli nie chcemy robić sami kanapki to na 100% możemy ją kupić niemalże w każdym miejscu na świecie. Wszędzie ludzie wiedzą co to kanapka i wszędzie je jedzą. To jedna z nielicznych form pokarmu, które możemy zjeść na śniadanie, na lunch / obiad i na kolacje i nikt się specjalnie nie zdziwi widząc że to jemy. W zależności od jej wielkości możemy zjeść jednego sandwicha (dużego jak z subway’a) lub kilka kanapek z chleba oliwskiego z szynką i pomidorem na kolację lub do herbaty z samego rana.
W zasadzie wystarczy pół kromki chleba posmarowana masłem i już mamy kanapkę.
Kanapki są na prawdę fajne. Teraz kupiona kanapka w barze, lub budzie na dworcu to fast food, kiedyś kanapki zrobione przez Mamę na kolację to pożywny i zdrowy posiłek. Coś w tym jest że te domowe kanapki są jakieś takie smaczniejsze, lepsze. Nie podaję przepisu na tę kanapkę bo wszystko widać na zdjęciu, a to czego nie widać to masło. Jutro do pracy biorę kanapki. Smacznego

homemade calzone

Po tej realizacji postanowiłem że dodam nową kategorię na blogu – „nie wygląda, ale smakuje”. Jest to już kolejne danie, które nie powala wyglądem, ale za to naprawdę sprawia przyjemność jak już nie musimy na nie patrzeć bo znajduje się w buzi.
Im dłużej się bawię w gotowanie, tym bardziej zdaję sobie sprawę że przygotowanie potrawy to na równi dwie rzeczy – smak i wygląd. Ta druga cecha wydaje się być dużo trudniejsza do osiągnięcia.
Ale do rzeczy. Wczoraj zrobiłem calzone z mozzarellą, ziołami, suszonymi pomidorami i szynką i jak można wywnioskować z wcześniejszego zdania wyszło smaczne, tylko nie wyglądało za fajnie. Mimo to polecam ten przepis:
- 3 szklanka mąki pszennej
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 1 łyżeczka drożdży instant 
- 1 łyżeczka soli i cukru
- 2 łyżki oliwy 
- 1 żółtko 
- odrobinę bazylii i oregano.


Składniki wrzucamy do miski i mieszamy do momentu, aż uzyskamy jednolitą masę. Odstawiamy na 15-20 minut do ciepłego miejsca i czekamy, aż ciasto podrośnie.  W czasie jak ciasto sobie rośnie możemy przygotować sos i produkty do środka.  Ja dodałem szynkę drobno pokrojoną, pomidory suszone, zioła i mozzarellę.
A przepis na sos poniżej:
- przecier pomidorowy
- 2-3 ząbki czosnku
- łyżeczka oliwy z oliwek
- łyżeczka soli
- łyżeczka cukru
- przyprawy do smaku pieprz, tabasco, papryka
Teraz bierzemy ciasto, kładziemy na blacie posypanym mąką i wałkujemy, aż uzyskamy okrągły cienki placek. Następnie smarujemy sosem, kładziemy składniki, posypujemy przyprawami i zawijamy w jakiś fajny kształt. Docelowo powinien być to pieróg, ale czasami bywa problem z tym że jak dobrze nie skleimy krawędzi, to cały ser i sos wypłynie nam podczas pieczenia, także ja pozawijałem go na supeł i nic nie wypłynęło.
Ta da !!

krewetki na szybko

Szybkie danie dla dwóch osób. Idziemy do Biedronki po mrożone krewetki za 8 zł. Paczka makaronu, też może być z Biedronki, albo z Żabki. Czosnek, pietruszka i oliwa z oliwek.

Krewetki rozmrażamy. Na patelnię dajemy oliwę, pokrojony czosnek, odrobinę soli, świeżą pietruszkę. Po kilku minutach smażenia czosnku i pietruszki wrzucamy krewetki i smażymy wszystko razem około 7 minut. W tym czasie gotujemy makaron i gotowe.
Smaczne, proste, szybkie i tanie.

Krewetki prosto z torebki, już prawie rozmrożone.

Na patelni w oliwie, czosnku i pietruszce.

Na talerzu z makaronem.

Smacznego!

original belgian fries

Amerykanie twierdzą że są autorami frytek. No i pewnie są, ale tylko w Ameryce i długo po tym jak wpadli na to Belgowie. Tak, to oni wymyślili pieczonego ziemniaka w czasie kiedy w Europie panował głód. Belgowie postanowili spróbować zrobić coś z ziemniakiem, który wcześniej był traktowany jako idealne pożywienie tylko dla zwierząt. Postanowili, upiekli i tak zaczęła się historia belgijskich frytek. Musicie przyznać że nazwa „Frytki Belgijskie” naprawdę dobrze brzmi, ale to nie jedyny powód dlaczego są tak popularne. Kolejnym powodem jest ich niepowtarzalny smak, a bierze się on ze sposobu przygotowania.

Do przygotowania prawdziwych belgijskich frytek potrzebujemy:
- polskiego kartofla
- olej do smażenia

Obieramy ziemniaki, kroimy na dość grube kawałki, wrzucamy je do gorącej wody z dwiema łyżeczkami cukru i trzymamy je tam przez 5 min. Następnie wyjmujemy i suszymy papierowymi ręcznikami. W czasie, kiedy suszymy frytki nagrzewamy olej do którego wrzucamy frytki, ale tylko na chwilę tak aby zamknąć pory w ziemniakach. Następnie wyciągamy i nagrzewamy mocno olej. Po tym jak frytki trochę ostygną wrzucamy je do gorącego oleju i smażymy do czasu aż staną się koloru złocistego i zaczną wypływać na powierzchnię.

Czym się różnią takie frytki od innych? Tym że mają chrupiącą skórkę, delikatny miękki środek i naprawdę dobrze smakują.

Teraz, kiedy frytki są gotowe koniecznie posypujemy je czarnym pieprzem, solą i podajemy z majonezem.
Smacznego!

Laksa – Tajska zupa z zielonym groszkiem i kiełkami fasoli

Oto kosmiczna zupa, o niespotykanym w naturze kolorze. Dzięki tej zieleni danie to doskonale wpisuje się  w kategorię „nie wygląda, ale smakuje”, i to jak smakuje. Niecodzienne połączenie mleka kokosowego z owocami, warzywami i serią przypraw. Poniżej wyczerpująca informacja jak przyrządzić tę miksturę. Smacznego

Składniki:
- 150g grubego makaronu ryżowego
- 2 posiekane czerwone papryczki chilli (pestki trzeba usunąć)
- 4 ząbki posiekanego czosnku
- 2.5cm kawałek świeżego imbiru
- 1 łodyga trawy cytrynowej (suche liście z zewnątrz usunąć, miękki środek posiekać)
- 50g świeżej kolendry
- sok z 1-2 limonek
- 2 łyżeczki oleju sezamowego
- 2x 499 ml puszki mleka kokosowego
- 700ml bulionu warzywnego
- 1-2 łyżeczki sosu rybnego lub sosu sojowego
- 250g młodego, zielonego groszku
- 150g kiełków fasoli
- mały pęczek szczypiorku pokrojonego na ok 2 cm kawałki

1. Makaron ryżowy zalać wrzątkiem i odstawić na ok 4-5 min do nasiąknięcia, odcedzić i odstawić
2.papryczki, imbir, czosnek, trawę cytrynowa, sok z limonek i kolendrę (zostawić trochę do podania) włożyć do blendera i zmiksować na pastę.
3. W garnku na średnim ogniu podgrzać olej sezamowy i smażyć na nim pastę  przez jakieś 2-3 min aż poczujemy wspaniały aromat. Wlać mleko kokosowe, bulion, sos rybny lub sojowy i zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować jeszcze przez kolejne 10 min.
4. Dodać groszek i kiełki fasoli i gotować przez 2-3 min tak by wciąż były chrupiące.
5. Do miseczek nałożyć makaron ryżowy, zalać zupą i posypać kolendrą i szczypiorkiem.

borough market

Ktoś kiedyś powiedział że Londyn to kuchnia świata, a skoro tak jest to Borough Market jest kuchnią Londynu, a właściwie spiżarnią. Borough Market to miejsce gdzie możemy zaopatrzyć się w świeże specjały z całego świata. Francuskie sery, hiszpańską szynkę, owoce morza z południa Europy, polskie wędliny, słodkie przetwory i wiele, wiele innych.
Borough Market jest jednym z największych bazarów spożywczych w stolicy Wielkiej Brytanii, a jego historia sięga aż XIV w. Bazar jest też jedną z największych atrakcji na południe od rzeki. Nie trzeba przyjeżdżać tutaj na zakupy, wystarczy przyjechać na spacer, na śniadanie lub obiad. Na miejscu możemy spróbować pysznych dań z całej Europy i nie tylko. Polecam chorizo, czyli hiszpańską kiełbasę na ciepło w bułce ze słodką papryką i rukolą.
Wszystkich miłośników smacznego i ciekawego jedzenia zachęcam do odwiedzenia tego bazaru. BM otwarty jest od czwartku do soboty od rana do godziny 14.